Plany wyprowadzki
z Dublina
Zdecydowalismy sie na wyprowadzkje z Dublina do miejscowosci obok.
Od ponad roku moje biuro przenioslo sie do centrum.
Wczesniej dojazdy z Tallaght do Citywest to 10 minut autem.
teraz dojazdy do centrum to ok 30 minut w tramwaju plus dojscie 15 minut.
Biuro mam przy Heuston station (taki dublinski Dworzec Centralny, tylko mniej zamieszkany ;-) ). Z tego powodu okazuje sie, ze podobny czas zajmuje dojazd kolejka z poza Dublina.
Widze tutaj wiele korzysci:
- poprawa warunkow mieszkaniowych - za te same pieniadze mozna miec wiekszy dom. Licze tez, ze bedzie on nowszy - lepiej wykonany.
- ewentualnie przy odrobinie szczescia mozna miec wiekszy dom i placic i tak mniej niz obecnie (lekko ponad 1k/mies).
Dodatkowa motywacja to pogarszajace sie klimaty na Springfield. Definitywnie klientela okoliczna robi sie coraz gorsza - widac to po smieciach ktore walaja sie doslownie wszedzie.
Aby sie nie rozpisywac - okolica przestaje sie nam podobac. Dla tych bardziej zorientowanych dodam, ze aktualnie mieszkamy blisko The Square, Tallaght.
Przeprowadzka to oczywiscie przede wszystkim zalatwienie szkoly dla dzieci,.
Wlasnie przed chwila przyjechalem z Naas, doreczylem ostatni komplet dokumentow do podstawowki. tutaj miejsce bedzie gwarantowane od wrzesnia.
Gorzej niestety jest ze szkola srednia:
W okolicy sa dwie szkoly srednie. Jedna - w samym centrum jest zenska szkola przy kosciele. Cieszy sie duzo lepsza opinia. Radosnie zanieslismy tam papiery juz w styczniu.
Na miejscu grzecznie nas obsluzono, przyjeto na liste oczekujacych. Pani dyrektor delikatnie starala nam sie przekazac, ze miejsce na tej liscie nic nie gwarantuje. A szanse?
well, rodzice zapisuja tutaj corki w ciagu pierwszych dwoch lat po urodzeniu.
Nie zartuje.
Ale jak to ktos powiedzial trzeba miec nadzieje, bo nadzieja to matka wynalazcow...
Druga szkola jest mniej renomowana... ale na tym etapie rowniez dobra ;-)
I to jest aktualny temat ktory drazymy wytrwale.
W wersji optymistycznej powinnismy otrzymac infoamcje najpozniej do maja.
Wowczas bysmy zaczeli sie rozgladac za jakims domkiem...
A tutaj taka ciekawostka - co mozna wynajc za mniej niz obecnie place:
http://www.daft.ie/searchrental.daft?id=1168153
Od razu prostuje, ze to jest zadupie w szczerym polu dobre 20 kilometrow od naas. Oczywiscie odpada na ta chwile, daje jednak orientacje o zroznicowaniu cen. Dla porownania domek podobny, w jakim obecnie mieszkamy - w naszej obecnej okolicy:
http://www.daft.ie/searchrental.daft?id=1158981
Od ponad roku moje biuro przenioslo sie do centrum.
Wczesniej dojazdy z Tallaght do Citywest to 10 minut autem.
teraz dojazdy do centrum to ok 30 minut w tramwaju plus dojscie 15 minut.
Biuro mam przy Heuston station (taki dublinski Dworzec Centralny, tylko mniej zamieszkany ;-) ). Z tego powodu okazuje sie, ze podobny czas zajmuje dojazd kolejka z poza Dublina.
Widze tutaj wiele korzysci:
- poprawa warunkow mieszkaniowych - za te same pieniadze mozna miec wiekszy dom. Licze tez, ze bedzie on nowszy - lepiej wykonany.
- ewentualnie przy odrobinie szczescia mozna miec wiekszy dom i placic i tak mniej niz obecnie (lekko ponad 1k/mies).
Dodatkowa motywacja to pogarszajace sie klimaty na Springfield. Definitywnie klientela okoliczna robi sie coraz gorsza - widac to po smieciach ktore walaja sie doslownie wszedzie.
Aby sie nie rozpisywac - okolica przestaje sie nam podobac. Dla tych bardziej zorientowanych dodam, ze aktualnie mieszkamy blisko The Square, Tallaght.
Przeprowadzka to oczywiscie przede wszystkim zalatwienie szkoly dla dzieci,.
Wlasnie przed chwila przyjechalem z Naas, doreczylem ostatni komplet dokumentow do podstawowki. tutaj miejsce bedzie gwarantowane od wrzesnia.
Gorzej niestety jest ze szkola srednia:
W okolicy sa dwie szkoly srednie. Jedna - w samym centrum jest zenska szkola przy kosciele. Cieszy sie duzo lepsza opinia. Radosnie zanieslismy tam papiery juz w styczniu.
Na miejscu grzecznie nas obsluzono, przyjeto na liste oczekujacych. Pani dyrektor delikatnie starala nam sie przekazac, ze miejsce na tej liscie nic nie gwarantuje. A szanse?
well, rodzice zapisuja tutaj corki w ciagu pierwszych dwoch lat po urodzeniu.
Nie zartuje.
Ale jak to ktos powiedzial trzeba miec nadzieje, bo nadzieja to matka wynalazcow...
Druga szkola jest mniej renomowana... ale na tym etapie rowniez dobra ;-)
I to jest aktualny temat ktory drazymy wytrwale.
W wersji optymistycznej powinnismy otrzymac infoamcje najpozniej do maja.
Wowczas bysmy zaczeli sie rozgladac za jakims domkiem...
A tutaj taka ciekawostka - co mozna wynajc za mniej niz obecnie place:
http://www.daft.ie/searchrental.daft?id=1168153
Od razu prostuje, ze to jest zadupie w szczerym polu dobre 20 kilometrow od naas. Oczywiscie odpada na ta chwile, daje jednak orientacje o zroznicowaniu cen. Dla porownania domek podobny, w jakim obecnie mieszkamy - w naszej obecnej okolicy:
http://www.daft.ie/searchrental.daft?id=1158981
Re: Plany wyprowadzki
Przemek dzięki za ciekawy wpis. Zastanawiam się nad tą przeprowadzką.
W Polsce nie mamy źle ~80tyś rocznie na rękę. Ja programuję w javie, żona dorabia na 1/2 etatu.
W Dub myślę że zaczął bym od 50tyś/rocznie więc około ~43k na rękę. Czy nasz poziom życia nie spadnie ? www.numbeo.com podaje że consumer prices są o 120% wyższe niż w Trójmieście.
Myślimy żeby się przeprowadzić głównie nie z powodu pieniędzy ale dla odmiany. Jesteśmy zmęczeni trochę polskim zimnem, ciasnotą, zaduchem... tymczasem widzę że u was ciągle +5+10 :) i pewnie przyjemnie wilgotno, oraz tempem życia... to co dzieje się obecnie na ulicach w PL to już niezła paranoja nieobserwowana nigdy wcześniej - wieczna pogoń, no i po za firmą/rodziną to wszyscy niemili, nie uśmiechnięci albo styrani.. smutny widok, chcielibyśmy spróbować inaczej, szukamy spokojnego życia.
Re: Plany wyprowadzki
finansowo bedzie was stac na wiecej.
przy czym przy pensji o ktorej wspominasz bedzie to akurat aby sobie luzno zyc niewiele odkladajc. dla niektorych to nie ma znaczenia - up to you.
przemysl jednak jak sobie poradzisz z oddaleniem od rodziny. u mnie to bardzo ostatnio mi doskwiera (mowie o rodzicach, siostrach itp...).
napewno bedzie luzniejsze temo zycia, i odczujesz od pierwszego dnia. to frazesy ale nparawde ludzie sa tutaj pogodniejsi.
tylko nie wprowadzaj sie na Tallaght :D.
Re: Plany wyprowadzki
i jeszcze pytanie :) Nie myślałeś żeby kupić sobie tam domek na własność ? Ceny spadły o 50% i widzę że nowe pachnące domki są dość przystępne cenowo np.
http://www.daft.ie/searchnew_development.daft?id=7469
http://www.daft.ie/searchnew_development.daft?id=11127
http://www.daft.ie/searchnew_development.daft?id=11965
http://www.daft.ie/searchnew_development.daft?id=9611
nie jestem pewien czy to wykończenie jest w cenie ? :)
W PL to chyba bym musiał być prezesem żeby tak mieszkać... a na sam widok bloków mnie skręca a niestety w bloku mieszkam :].
Re: Plany wyprowadzki
Hej,
Pensja 50k to dla deva z kilkuletnim doswiadczeniem kwota realna.
Daje to ok 3k na reke co miesiac.
Wynajem domu w przyzwoitej dzielnicy w dublinie torealnie 1200. Mozna tez taniej, patrz linki we wpisie powyzej.
Zostaje powiedzmy 1800 na mc.
Typowe wydatki.
Pelne tankowanie na stacji ok 80 eur.
Miesieczne ubezpieczenie auta to ok 60eur jak masz bonusy itp...
Dobre buty to 100 eur, daje cene jakie zwykle place, ale ja jestem maruda jesli chodzi o obuwie i zwykle zawsze koncze w ecco.
Butelka pepsi, 2 litry to ok 2 euro.
Rachunek z prad to ok 100 eur 2 mc dla pelnej rodzinki.
Ogrzanie domu tej cieplej zimy wyszlo ok 50 mc, przy czym domek jest zimny.
auto sredniej klasy, 6 Lat diesel to ok 5 k.
Itd...
Musisz sobie sam wyliczyc czy to duzo, czy malo....
Re: Plany wyprowadzki
Hehe, tradycyjnie na pieniądze zeszło...
To ja dorzucę swoje trzy grosze. Po pierwsze, świat się nie kończy na Dublinie. Przemieszkałem dwa lata w Donegal, tam koszty utrzymania są ze trzy razy tańsze, a pracę w IT można znaleźć za niewiele mniejsze pieniądze niż w stolicy.
Po drugie, przepracuj z rok-półtora na etacie a potem załóż własną firmę. Ja mam swoją od ponad pół roku i mogę autorytatywnie stwierdzić, że nie ma porównania jeśli chodzi o poziom przychodów między "zwykłym" etatem a własną firmą. Po pierwsze, z powodów podatkowych, z tego samego brutto wyciągasz o wiele wyższe netto. Po drugie zaś, stawki kontraktorów IT są takie, że ciężko zacząć z poziomu poniżej €70-80K brutto rocznie. Microsoft płaci "nędzną" stawkę dzienną 320€, co daje prawie 77K brutto rocznie (zakładając pesymistycznie średnio 20 dni w miesiącu). To już jest €4300 miesięcznie na rękę PLUS odpisy od podatku (wynajem lokalu, rachunki za prąd / gaz / net / telefon itd) - a mówimy o naprawdę "głodowej" stawce dziennej, jaką płaci przykładowy M$. Inne firmy płacą dużo więcej (na stanowiskach managerskich nie jest niczym niezwykłym dostawać 500-700€ dziennie).
Re: Plany wyprowadzki
Z punktu widzenia merytorycznego nie ma znaczenia czy pracujesz na kontrakcie czy na etacie. Z punktu widzenia odpowiedzialności podatkowej, urlopów i chorobowego, praca na etacie jest dużo fajniejsza. Zaś z czysto finansowej perspektywy bardziej opłaca się być na kontrakcie (pod warunkiem, że się nie choruje za dużo...). Pisałem na ten temat trochę na swoim blogu, o tutaj: http://xpil.eu/blog/2011/09/23/jeszcze-o-pracy/ - w wolnych chwilach zapraszam do lektury.

