RSS feed
<< Zaskoczenie w Baltimore | Home | Oswajamy sie z Macem - Quicksilver >>

Xmas

do zarzygania

zaczynam ostro, ale to okolicznosci do tego sklaniaja...

W radio w przerwach reklamowych dzis po raz pierwszy uslyszalem ho ho ho - zakladam, ze to Mikolaj, przepraszam Santa Claus.

juz saczy sie slodycz wszedzie dookola - badz szczesliwy w TE swieta, zrob zakupy teraz i miej swieta bez stresu, w te swieta zadbaj o siebie i swoja rodzine.

W barze na stacji dzis rano polecano mi donuty w swiatecznej promocji a z opowiesci Hani wynika, ze w the Square jest juz choinka...

Litosci, mamy 19 listopada - do swiat bozego narodzenia jeszcze ponad 30 dni...

Jako potwierdzenie, ze to tylko w dupach sie marketingowcom poprzewracalo przytaczam  dwa fakty:

 - dzis za oknem mielismy 16 stopni i piekna pogoda,
 - wczoraj kropilo, ale za to jaka tecza...:



Re: Xmas

A ja już przestałem marudzić na październikowo-listopadowych marketingowców świątecznych jakiś czas temu. Bzdura totalna, ale nic z tym nie zrobisz - całkiem jak z paleniem tytoniu.

Add a comment Send a TrackBack