Okulista w irlandii
co i jak kiedy widze ciemnosc
Ostatnimi czasy zmuszony zostalem przez moje oko do wizyty u okulisty, Ponizej kilka praktycznych porad, gdzie sie zwrocic w Dublinie po wlasciowa pomoc, ile to kosztuje itp...
mam nadziej, ze nikt nie bedzie musial z tego korzystac w praktyce...
Pewnego dnia, niecaly tydzien temu zauwazylem znaczne pogorszenie wzroku w jednym z oczu. Tak nagle, bez konkretnego powodu, wypadku itp...
Jedynym powodem, ktory wtedy moglem kojarzyc byla weekendowa sesja w Starcrafta2. Wakacje, nic sie nie dzieje, wiec pozwaqlalem sobie na dluzsze niz zwykle siedzenie przed kompem w domu.
Stoje przed zegarem sciennym, patrze w jego tarcze i nie widze godziny!!.
Zdziwienie, potem zaniepokojenie, dwa dni potem, kiedy temat sie nie zmienia (wrecz pogarsza) - powazne zmartwienie przechodzace w czarne mysli. Dodam jako przestroge -w takich sytuacjach najgorsza sprawa jaka moze sie zdazyc to samodzielny research w Internecie.
Ja doczytalem sie takich rzeczy, ze nocke juz mialem z glowy.
Nie ma glupich - trzeba isc do okulisty, bo samo sie nie naprawi...
Polski Okulista:
Aktualnie w Irlandi jest jeden polski okulista - Pani Anna Dyczkowska przyjmujaca w Klinice LaserVision. Problem jest taki, ze Pani Anna w Dublinie jest tylko czasami - w moim przypadku oznacza to oczekiwanie do Soboty. Co ciekawe zadzwonilem do LaserVision z prosba na umowienie sie z Pania Anna a oni z recepcji skierowali mnie na umawianie sie bezposrednio z Pania Doktor prze komorke (polski numer).
W takiej sytuacji, kiedy lekarz jest tylko z doskoku, a ja moglbym potrzebowac kolejnej konsultacji za kilka dni po weekendzie - taka perspektywa nie bardzo mi odpowiadala.
Dodam jeszcze, ze Klinika Laservision jest prywatna. Przykladowy cennink do sprawdzenia u nich na stronie ale na przyklad pojedyncza wizyta u pani Ani to 100eur, a konkretny juz zabieg to okolice 1,500EUR za laser (dokladnie nie wiem jaki typ zabiegu) za jedno oko. Cennik do wgladu tutaj: http://www.laservision.ie/content/leftnav/pricing-and-finance
Moje oko naprawde zachowywalo sie zle... nie moglem czekac. Pozostaje
... Publiczna sluzba zdrowia...
Kiedy slysze ten zwrot to od razu mam awersje - przed oczami izba przyjec z czasem oczekiawnia 8 godzin na przyjecie itp... Pozdrowienia dla Marcina i jego zebra...
Nie mialem jednak wyjscia - pojechalem do Royal Victoria Eye and Ear Hospital. Jest to specjalizowany szpital zajmujacy sie problemami ucha i oka.
izba przyjec: prosze wziasc numerek i czekac na wezwanie do okienka.
Siadasz i czekasz. W kolo mnie okolo setki ludzi cierpliwie (!) czekajacych na swoja kolej. Nie ma narzekania, jeczenia i placzu. Po okolo godzinie wyskakuje moj numerek, w okienku opisuje jaki jest problem, mastepnie:
- czy masz skierowanie od doktora rodzinnego? - nie
- czy byles wczesniej umowiony? - nie
- czy masz Medical Card? - no nie...
- w takim razie oplata za przyjecie 100 EUR, mozna placic karta.
place i wracam na krzeselko.
Za okolo godzine pielegniarka wywoluje moje nazwisko - robi ogolny wywiad celem przygotowania informacji dla lekarza: czytaj literki, co widzisz, czego nie widzisz. Dziekuje. Wracaj na krzeselko i czekaj na wywolanie.
Za okolo godzine wywoluja mnie juz z wlasciwych drzwi. Ide do pokoju lekarza, tutaj juz dokladniejsze sprawdzenie oka, zmierzenie cisnienia (oka), lampa szczelinowa itp...
Diagnoza - doktor jest juz prawie pewien, ale nie powie mi dopoki nie dostanie obrazu z tomografii oka (OCT).
Dzisiaj jest juz za pozno, przyjdz jutro o 9.30. Nie, nie bedziesz czekal jak dzis - to juz bedzie spotkanie umowione. Nie napewno nie jest to AMD, spokojnie - i zrobiles glupia rzecz z tym Internetem - niepotrzebnie sie nakrecasz. Do zobaczenia jutro.
Na dzis to tyle - taksowka do domu, jestem po kropelkach rozszerzajacych zrenice i naprawde niewiele widze przez kolejne kilka godzin...
Do szpitala podjechalem o 13. Wyszedlem przed 17ta...
Na drugi dzien jestem na umowiona godzine, tutaj faktycznie w niedlugim czasie jestem zaprowadzony na tomografie oka, za chwile z kolorowym wydrukiem wracam juz bez kolejki do lekarza z wczoraj.
- Witam ponownie, tak juz jestem pewna co to jest. tutaj diagnoza, sposob leczenia, przeciwwskazania itp...
Bez wnikania w szczegoly ta przypadlosc do CSR, leczenie? "samo sie zepsulo to samo sie naprawi". Zaparaszam jeszce we srode za tydzien na test jak sie sprawa goi.
To tyle, pozostaje byc cierpliwym i zwolnic troche tempo.
Moje obserwacje:
- nie mam zadnych zastrzezen do obslugi. Pielegniarki sa dokladnie takie jakbys sie spodziewal (jak w tym polskim szpitalu z Lesnej Gorze z Zosia i Doktorem Jakubem Gorskim ;-) - tylko ze to dzieje sie naprawde...),
- kiedy juz lekarz bierze sie za ciebie to jest full proffesional.
- 100 euro zaplacone na wstepie... nie jest malo, ale za to przez najblizszy rok nie bede juz tego placil gdybym sie z jakiego powodu zjawil z powrotem na izbie w tym szpitalu. jesli do szpitala skierowalby mnie moj lekarz domowy lub zwykly okulista to tej oplaty nie ponosze. Poza tym prywatne ubezpieczenie jakie na szczescie posiadam zwraca z tego 75EUR.
Ta jedna noc nieprzespana - kiedy na drugi dzien dowiadujesz sie ze nie jest tak czarno jak sie obawiales... to jest jak reset - znowu dopstrzegasz co jest najwazniejsze w zyciu.
Re: Okulista w irlandii
BTW jak jest w IRE ze służbą zdrowia ?
tz. mam na myśli czy tak jak w Polsce jest "bezpłatna" czyli pracodawca płaci składki i można korzystać, i jak są skierowania to za friko ?
Słyszałem negatywne opinie tz. że kolejki (ale nie takie jak w pl) i częściowo jest to płatne ale żadnych konkretów.
Re: Okulista w irlandii
Tak jak mowisz. Jak pracujesz to masz oplacane nubezpieczenie ktore uprawnia do korzystania z bezplatnej sluzby zdrowia.
Ale ciekawostki.
Na przyklad wizyta u dr domowego kosztuje 50eur chociaz gdyby bylansytuacja nagla to wolasz ambulans i tyle.
W kazdym razie mam wrazenie, ze tutaj oficjalnie jest tak jak w pl praktyce; wszedzie tzrzeba chodzic z portfelem... Bardzo przydaje sie prywatne ubezpieczenie zdrowotne. Np za wspomiana wizyte u lek domowego masz w takim wypadku zwracane 40eur-mowie otypowym pakiecie ubezp.

