Sarenki
phoenix park to jedna z dobrych rzeczy dla ktorych warto pracowac w centrum
Maj a wiec na dworze calkiem znosnie. Dodatkowo nareszcie udalo mi sie kupic rower w ramach programu bikes4work.
staram sie teraz dojezdzac do pracy rowerkiem. Z tallaght do Heuston jest dobre kilknascie km, wiec nie pokonuje calego dystansu o wlasnych silach. Pierwsza czesc od Square az do Black Horse jade tramwajem, potem wysiadam i wzdluz kanalu juz pedaluje...
Nie jest to jakos szybciej, ale okolica jest bardzo malownicza wiec to sama frajda
Podczas przerwy na lunch podjechalismy z Arkiem do Phoenix parku. To dziwne - ale mimo, ze bywamy tam regularnie z Milka to okazuje sie, ze nie widzialem calkiem sporej czesci parku - tu blisko wjazdu, przy kolumnie Wellingtona.
Jedna z niesamowitych atrakcji sa te stada sarenek biegajacych luzem po parku. Wczoraj tez trafilismy na calkiem pokazna grupe:

