Syfiarze sa wszedzie
to taki cytat
Dzisiaj bylismy obejrzec domek.
Poniewaz Hania zacznie chodzic do sredniej szkoly ktora jest nieco dalej,uznalismy ze dobrze bylo sie przeprowadzic.
Okazalo sie, ze sa dwa osiedla ktore w naszej okolicy wygladaja w miare ladnie. W tamtej tez okolicy pokazal sie dom na wynajecie ktory poszlismy dzisiaj zobaczyc.
Pierwsze pytanie jakie mi sie cisnie na usta to - jak ludzie nie maja wstydu wystawiac na wynajem takich nor?.
Drugie pytanie to - jak ludzie sami mogli zyc w takim zapuszczonym domu? Sadzac po fotkach na scianach musiala tam mieszkac jakas para mocno obscikujacych sie Irlandczykow (twarz Irlandczyka poznam na kocu swiata...)
No i pytanie trzecie - jak naiwni sa ludzie, ktorzy wierza ze znajdzie sie frajej, ktory bedzie placil tysiac euro czynszu i jeszcze zanim sie wprowadzi to wysprzata po nich to wszystko?
30 Belgard Green, Tallaght, Dublin. Omijajcie ten domek szerokim lukiem.

