RSS feed
<< Ubezpieczenie samochodu | Home | O tramwajach w Dublinie >>

Co mi dała Irlandia - Post na forum

dzisiaj kopiuj wklej

Wklejam post z gazety. W wiekszości utożsamiam się z nim. Wyjątkiem jest to że nie planujemy wyprowadzki niedługo;-)

Dzisiaj jest pierwszy z ostatnich moich dni w tym kraju, ostatnia niedziela. Podsumowan czas nadszedl. Warto bylo? A moze nie warto? Trzy i pol roku spedzone w miejscu dwa tysiace kilometrow od miasta, w ktorym spedzilem trzydziesci lat, z dala od przyjaciol, znajomych, z dala od czesci rodziny. Jednak warto bylo, nie mam co do tego zadnych watpliwosci. Moje dzieciaki swoje pierwsze edukacyjne kroki stawialy po angielsku wiec sila rzeczy ich ojczystym jezykiem bedzie takze angielski. Podobno ulatwi im to takze nauke innych jezykow. A i moje i zony mozliwosci w tym zakresie zwiekszyly sie niesamowicie mimo, ze dalej mozemy sporo poprawic. Zawsze mnie krecilo poslugiwanie sie nie tylko jednym jezykiem.

Przybycie do Irlandii nie poprawilo jakos naszej sytuacji ekonomicznej, na poczatku wrecz znaczaco pogorszylo ale po jakims czasie, dwukrotnej zmianie pracy zaczelo byc spokojnie. Wypad na wakacje pare tysiecy kilometrow od domu dla piecioosobowej rodziny utrzymywanej z jednej pensji w Polsce jest praktycznie niemozliwy a tutaj stalo sie to mozliwie. Swiat jest blizej. Moze marchewki i kurczaki kosztuja mniej wiecej tyle samo w odniesieniu do zarobkow ale wakacje juz nie.

Po jakims czasie spedzonym w Irlandii poczulem sie prawdziwym obywatelem Europy, w pewnym sensie zobaczylem siebie jako czesc wiekszej calosci, nie tylko Polaka ale i Europejczyka ze wszystkimi tego konsekwencjami. Dzisiaj jakiekolwiek ograniczenia na rynku pracy wydaja mi sie kompletnie absurdalne a przeprowadzka do Krakowa czy Pragi mialaby mniej wiecej podobna "wage".

Pomieszkanie kilka lat poza Polska pozwala tez z zewnatrz spojrzec na sprawy naszego kraju i porownac z innymi bo porownan w takim wypadku uniknac sie nie da. I Polska nie wypada tak blado ale nie sposob nie zauwazyc, ze od zachodniejszego Zachodu odstajemy. Jest wiele do zrobienia ale idziemy do przodu. A praca? Przez kilka lat w Irlandii moja tzw. kariera dostala niesamowitego kopa, nigdy mnie to jakos nie krecilo ale spokojnie moge powiedziec, ze zaczelo w jakims stopniu. Moja swiadomosc "zawodowa" urosla znacznie, z petenta agencji rekrutacyjnych stalem sie poszukiwanym przez nich "towarem". Przyjechalem do Irlandii jako szeregowy pracownik a wyjezdzam jako pracownik, ktory w jakims sensie wyznacza kierunki. Czy w Polsce byloby to mozliwe? Byc moze ale chyba nie w takim tempie, nie tak spektakularnie. Byc moze to dlatego, ze Irlandii musialem liczyc tylko na siebie wiec i motywacja do zmian byla wieksza? Niemniej jednak Irlandia ze wzgledu na swoj boom i dosc szczegolne polozenie dala mi pod tym wzgledem naprawde wiele. I jestem pewien, ze moje CV w Polsce tez bedzie robic wrazenie.
Jakby nie patrzec, zadowolony jestem z naszej decyzji sprzed kilku lat ale jeszcze mi malo. Jeszcze nie wracam, przenosze sie gdzie indziej i strasznie ciekaw jestem co nas czeka. Europejskie migracje sa naprawde wielce ekscytujace. A Irlandie bede wspominal zawsze bardzo milo.

Cały post na forum gazety IE:
http://www.gazeta.ie/forum/index.php?showtopic=67916&hl=



Re: Co mi dała Irlandia - Post na forum

Przejrzałem kilka stron wstecz ;) przeczytałem od dechy do dechy, dodaje do linków ;)

Re: Co mi dała Irlandia - Post na forum

Miło mi, że mam nowego czytelnika ;-)

Re: Co mi dała Irlandia - Post na forum

Wlasnie, wlasnie. A jakie sa plany Przema? :)

Re: Co mi dała Irlandia - Post na forum

najblizsze plany Wuja Przema to przeprowadzka. jestesmy juz poza etapem CZY? i wchodzimy w etap GDZIE? powód jest taki ze w zwiazku ze zmiana miejsca pracy dojazdy wydluzyly sie do ok 40 minut one way wiec to troche dlugo... celujemy gdzies w okolice Celbridge (http://tinyurl.com/6376v9z ) - jak sie dobrze przypatrzysz, to ciągnie się tam lina kolejowa ktora zatrzymuje sie dokladnie na wprost mojego biurowca. ;-)

Re: Co mi dała Irlandia - Post na forum

No to prawdziwa rewolucja. ;-) Ale co racja to racja. Jak mozna to szkoda tracic czas na dojazdy.

Add a comment Send a TrackBack