Ubezpieczenie samochodu
targuj się!
W ostatnim tygodniu przyszły do mnie dokumenty od ubezpieczyciela samochodu. Mija prawie rok i trzeba wznowić polisę.
W dokumencie podana jest nowa cena, rozpiska spłat (typowe jest mieć spłaty rozłożone na cały rok co miesiąc) oraz dysk do wsunięcia za szybę auta.
Zasada jest prosta - jeśli pasują Ci reguły to nie robisz nic specjalnego. Polisa przedłuża się automatycznie razem z Direct Debetem.
W tym roku moją uwagę zwróciła cena - to już czwarty rok z tym ubezpieczycielem a cena nie była rewelacyjna...
Zorientowałem się na rynku i okazuje się, że pierwszy lepszy ubezpieczyciel (123.ie) oferuje cenę o prawie 25% niższą za ubezpieczenie na podobnych warunkach...
Już miałem zacząć papierkową robotę związaną z rezygnacją z obecnego ubezpieczyciela kiedy coś mnie tknęło i zadzwniłem.
"jestem z Wami od 3 lat, nie miałem żadnej stłuczki, nie jestem świeżym kierowcą itp. a cena jaką mi zaproponowaliście mocno mnie rozczarowała"
"Dobrze sprawdzimy co możemy zrobić dla Ciebie, zostań na lini"
Za chwilę okazało się że z jakiegoś powodu nie uwzględnianio mi bonusu za brak penalty points (punkty karne).
Może pamiętasz, że kilka wpisów wcześniej pisałem o incydencie z Gardą i mandacie. Z tego były by również Punkty Karne. Ponieważ nie mam jednak Irlandzkiego prawka nie było sposobu aby mi te punkty wlepić ;-D.
Po uwzględnieniu tego dodatkowego bonusu okazało się że ubezpieczenie maleje o 179EUR i jego nowa kwota to ok 650EUR.
W dalszym ciągu nie mało (znam ludzi co mają dużo mniejsze opłaty przy podobnych warunkach auta, kierowcy itp) ale to i tak spora obniżka! I wystarczył jeden telefon.
Jutro też dzwonię ;-)))
A tak serio to okazało się potem, że to dość popularna praktyka wśród ubezpieczycieli. Jeden telefon wystarczy żeby zmniejszyć swoje składki.
W dokumencie podana jest nowa cena, rozpiska spłat (typowe jest mieć spłaty rozłożone na cały rok co miesiąc) oraz dysk do wsunięcia za szybę auta.
Zasada jest prosta - jeśli pasują Ci reguły to nie robisz nic specjalnego. Polisa przedłuża się automatycznie razem z Direct Debetem.
W tym roku moją uwagę zwróciła cena - to już czwarty rok z tym ubezpieczycielem a cena nie była rewelacyjna...
Zorientowałem się na rynku i okazuje się, że pierwszy lepszy ubezpieczyciel (123.ie) oferuje cenę o prawie 25% niższą za ubezpieczenie na podobnych warunkach...
Już miałem zacząć papierkową robotę związaną z rezygnacją z obecnego ubezpieczyciela kiedy coś mnie tknęło i zadzwniłem.
"jestem z Wami od 3 lat, nie miałem żadnej stłuczki, nie jestem świeżym kierowcą itp. a cena jaką mi zaproponowaliście mocno mnie rozczarowała"
"Dobrze sprawdzimy co możemy zrobić dla Ciebie, zostań na lini"
Za chwilę okazało się że z jakiegoś powodu nie uwzględnianio mi bonusu za brak penalty points (punkty karne).
Może pamiętasz, że kilka wpisów wcześniej pisałem o incydencie z Gardą i mandacie. Z tego były by również Punkty Karne. Ponieważ nie mam jednak Irlandzkiego prawka nie było sposobu aby mi te punkty wlepić ;-D.
Po uwzględnieniu tego dodatkowego bonusu okazało się że ubezpieczenie maleje o 179EUR i jego nowa kwota to ok 650EUR.
W dalszym ciągu nie mało (znam ludzi co mają dużo mniejsze opłaty przy podobnych warunkach auta, kierowcy itp) ale to i tak spora obniżka! I wystarczył jeden telefon.
Jutro też dzwonię ;-)))
A tak serio to okazało się potem, że to dość popularna praktyka wśród ubezpieczycieli. Jeden telefon wystarczy żeby zmniejszyć swoje składki.
Re: Ubezpieczenie samochodu
Quinn Direct mnie wkurza, bo za kazdym razem jak chce zrobc Quote przez Internet to najpeirw przepuszcza mnie przez formularz gdzie podaje wsyztskie swoje dane włącznie z wymiarami ;-) a potem na samym końcu stwierdza ze nie jest w stanie zrobić wyceny na podstawie podanych danych i muszę zadzwonić aby dostać wycenę...
może faktycznie zadzwonię.
Re: Ubezpieczenie samochodu
Ja od prawie sześciu lat ubezpieczam się u tego samego brokera. Facet mi wynajduje rok w rok inną, najkorzystniejszą w danym roku, ubezpieczalnię.
Moje pierwsze auto (w 2006.) większość ubezpieczalni wyceniała na 1500-2000€ rocznie. Facet znalazł mi full comprehensive (i to jeszcze z no claim bonus protection) za €700. Od tamtej pory raz wymieniłem auto (na droższe i nowsze), dołożyłem drugiego kierowcę (z Provisional), a i tak płacę niecałe €400 rocznie. W 123.ie wycenili mnie na 415. A więc ten "mój" broker jest całkiem niezły jak widać. Mogę dać namiary jakby co.

