Grails
...on Groovy
Jest dobrze. Chyba mi sie uda wywinąć z ASP.NETa.
Gdzies kolo 3go dnia treningu (o ktorym wspominalem w poprzednim poscie) mialem spotkanie z moim nowym manago Garym.
Zaproponowano mi stanowisko w innym teamie niz bylem poczatkowo przypisany. Z tego co sie zapowiada bedzie to cos na zasadzie lidera grupy (3-5 osob).
Duze wyzwanie dla mnie z punktu logistycznego. Najbardziej trudno bedzie po prostu dogadac sie z ludzmi rozmieszczonymi w kilku miejscach na swiecie.
Cos podobnego robilem juz wczesniej w @ - no ale tutaj to zupełnie inna para kaloszy.
Minusy:
- prawdopodobnie oznacza to prace w bardziej amerykanskiej strefie czasowej - czyli siedzenie do 18tej.
Jako plusy
- chyba poki co nie dotykamy sie .NETa, zstajemy przy rozwiązaniach bazujących na Java Servlet - Grails on Groovy. Nowy stuff do nauki (i na CV ;-) )!
- moze to byc naprawde ciekawe doswiadczenie bo team bedzie wiekszy niz dotychcas i oprocz Marcina reszta to anglojęzyczni.
- wbicie się w ten nowy projekt wymaga odbycia szkolenia. Dlatego pod koniec lutego jedziemy do stanów na 12 dni;-) znaczy wszystko zalezy od wizy o którą aplikuję w Poniedziałek
Brendan - moj byly manago zrobił się Szychą. Aktualnie w zasadzie podlega mu połowa ludzi w Dublinie. I jak patrze na niego to jest w swoim zywiole. Good Luck Man...
a
Gdzies kolo 3go dnia treningu (o ktorym wspominalem w poprzednim poscie) mialem spotkanie z moim nowym manago Garym.
Zaproponowano mi stanowisko w innym teamie niz bylem poczatkowo przypisany. Z tego co sie zapowiada bedzie to cos na zasadzie lidera grupy (3-5 osob).
Duze wyzwanie dla mnie z punktu logistycznego. Najbardziej trudno bedzie po prostu dogadac sie z ludzmi rozmieszczonymi w kilku miejscach na swiecie.
Cos podobnego robilem juz wczesniej w @ - no ale tutaj to zupełnie inna para kaloszy.
Minusy:
- prawdopodobnie oznacza to prace w bardziej amerykanskiej strefie czasowej - czyli siedzenie do 18tej.
Jako plusy
- chyba poki co nie dotykamy sie .NETa, zstajemy przy rozwiązaniach bazujących na Java Servlet - Grails on Groovy. Nowy stuff do nauki (i na CV ;-) )!
- moze to byc naprawde ciekawe doswiadczenie bo team bedzie wiekszy niz dotychcas i oprocz Marcina reszta to anglojęzyczni.
- wbicie się w ten nowy projekt wymaga odbycia szkolenia. Dlatego pod koniec lutego jedziemy do stanów na 12 dni;-) znaczy wszystko zalezy od wizy o którą aplikuję w Poniedziałek
Brendan - moj byly manago zrobił się Szychą. Aktualnie w zasadzie podlega mu połowa ludzi w Dublinie. I jak patrze na niego to jest w swoim zywiole. Good Luck Man...
a

