RSS feed
<< Zielona Noc | Home | Nie piszę ostatnio >>

Coraz więcej

...gratów

W domu robi się coraz bardziej ...domowo.

Trochę już posprzątałem - te niezbędne do życia miejsca: salon, kuchnia, toaleta, łazienka. Jest już całkiem przyjemnie.

Skucha jest tylko z internetem - nie działa, i wszystko wskazuje na to, że to problem gdzieś na linii. Na szczęście na jutro zamówiłem wizytę serwisową. Mam nadzieję, że coś się poprawi.

Wczoraj dojechały nasze paczki z Polski. Przerzut paczek po raz kolejny pokazał mi jak  mały jest ten świat i jak łatwo się w nim teraz przemieszczać:

Do przewiezienia paczek wybraliśmy firmę kurierską zamiast samolotu. Jest dość sporo firm oferujących transport Polska-Wyspy. Zdecydowaliśmy się na Kurier-Pack.
  • Będąc w Polsce w zeszłym tygodniu zapakowaliśmy dwa wielkie kartony. W środku m.in: komputer + panel LCD,
  • boombox Hani
  • Ubrania, kurtki, buty
  • inne drobiazgi
Uzbierało się tego na dwie paczki w kartonach rozmiarów telewizora. Waga 17 i 24 kg.

Kurier zjawił się w sobotę po paczki. Przy nadaniu Justyna zapłaciła tylko 48 pln jako koszt dojazdu do Łodzi. Firma operuje na południu Polski, i dojazd na północ jest ekstra wyceniany.

Wczoraj koło południa (wtorek) kurierzy czekali na mnie pod domem w Tallaght.
Przy odbiorze zapłaciłem 80 EUR. Załatwione.

Podsumowując: Przetransportowanie ok 50 kg, zajmuje trzy dni i kosztuje ok 100EUR.

Przy okazji troche chłopaków podpytałem jak im interes idzie - przyznali że dużo większy ruch mają na trasie Irlandia-Polska niż na trasie Polska-Irlandia...

Ale powiedzieli też że już kilka w tym roku razy mieli sytuację, że ktoś wrócił do Polski i po kilku miesiącach z powrotem na wyspy(!).



Add a comment Send a TrackBack