Ubezpieczenie auta cz IV - i przedostatnia
mam nadzieję
Yes yes yes!
Dzisiaj dotarł list!
A już straciłem nadzieję i uruchomiłem cały proces w Polsce od nowa.
Po 15 dniach poczta doszła.
Dziwne to, bo wcześniej wysyłałem dwa listy z IE do Polski i zajeło to zawsze nie dłużej niż 4 dni.
Jako wytłumaczenie możemy przyjąć, że w tych dóch tygodniach było:
No i czekamy...
Aha, dziś skończyło mi się ubezpieczenie na autko zatem jutro już chyba odpuszczę sobie jazdę.
Dzisiaj dotarł list!
A już straciłem nadzieję i uruchomiłem cały proces w Polsce od nowa.
Po 15 dniach poczta doszła.
Dziwne to, bo wcześniej wysyłałem dwa listy z IE do Polski i zajeło to zawsze nie dłużej niż 4 dni.
Jako wytłumaczenie możemy przyjąć, że w tych dóch tygodniach było:
- Dzień świętego Patryka, który jest ustawowo wolnym dniem (Poniedziałek 17 marca),
- Święta wielkanocne z drugim Poniedziałkiem ustawowo wolnym (24 marca)
- Z racji dwóch poniedziałków wolnych jeden po drugim tydzień między nimi był okazją do ługiego weekendu - niemniej nie dla całej poczty chyba, prawda?
No i czekamy...
Aha, dziś skończyło mi się ubezpieczenie na autko zatem jutro już chyba odpuszczę sobie jazdę.
Re: Ubezpieczenie auta cz IV - i przedostatnia
Niestety Przemo, tak wlasnie dziala Poczta Polska. Rekordem w kierunku Irlandia-Polska jest list, ktory doszedl w dokladnie 48 godzin (!). Rekordem w kierunku Polska-Irlandia sa kartki wielkanocne, ktore dostalem w maju. List, srednio, dostarczany jest w 7 dni.

